Pingwiny jak w każde popołudnie grały w karty.Skipper właśnie miał zjeść wszystkie wybrane ryby gdy kowalski wyskoczył ze swojego laboratorium.
K:SZEFIE!!! MUSI SZEF TO ZOBACZYĆ!!!
S:to czyli że co?
K:to.Mój najnowszy wynalazek.Nazwałem go ROBOT.
S:ROBOT?Czy to skrót od jakiejś długiej i niewymawialnej nazwy?
K:nie,ROBOT to jego pełna nazwa ( długa nazwa źle,krótka też(wymamrotał Kowalski)
S:czy to jest wasze usprawiedliwienie za trzy nieobecności na misjach
bo jeśli tak to jesteście usprawiedliwieni.
Kowalski zaczął opowiadać o wszystkich funkcjach i rodzajach broni które posiadała w sobie maszyna.
SZ:super.Czyli mamy robota który robi grzanki,rozwala wrogów i zrobi wszystko co mu karzemy?
K:nie do końca.
K:bo gdy wypowie sie odpowiednie słowo ROBOT spróbuje zniszczyć całe zoo.
S:jakie słowo?
K:heh to słowo to ,,zapodawaj"
.S:zapodawaj?No błagam was
K:chodźmy go przetestować
Pingwiny testowały robota przez dwie godziny.Gdy wrócili Rico i Skipper postanowili dokończyć gre w karty a szeregowy obejrzał kolejny odcinek bajki o jednorożcach.
O 20:00 poszli spać.Tradycyjnie dało się słyszeć muzykę Julian.
***
w tym samym czasie na wybiegu lemurów
J:MORT!!!znudziła mi się moja stara muzyczka.pójdziesz do brzydkiej pani w brzydkim mundurze* i ukradniesz mi lapetopa,żebym ja król Julian mógł ściągnąć muzyczkę.
Po 15 minutach gdy Mort wrócił z laptopem król zaczął ściągać muzykę.
J: AAaaaaa
M: królu co się stało
J:MORT!!!znudziła mi się moja stara muzyczka.pójdziesz do brzydkiej pani w brzydkim mundurze* i ukradniesz mi lapetopa,żebym ja król Julian mógł ściągnąć muzyczkę.
Po 15 minutach gdy Mort wrócił z laptopem król zaczął ściągać muzykę.
J: AAaaaaa
M: królu co się stało
* strażniczka alice